Przygoda mojej rodziny z kynologią rozpoczęła się trzy pokolenia
temu, czyli w latach 40-tych XX wieku. Wtedy to właśnie mój dziadek,
Marcin Woźniak, wracając po przymusowym pobycie w Niemczech do
ojczyzny, przywiózł ze sobą, oprócz rodziny, rocznego boksera.
Od tamtego czasu psy rasowe zagościły w domu Woźniaków na stałe, a
hodowla przyjęła nazwę „z Linii Otwockiej”. Przez trzydzieści lat
chowu i hodowli, oprócz wspomnianego już Boksera, znalazły tu swój
dom psy ras: Owczarek Niemiecki, Sznaucer Średni i Olbrzym,
Foksterier Szorstkowłosy oraz Rottweiler.
Od kiedy dokładnie hodowla „z Linii Otwockiej” rozpoczęła swoją
działalność nie pamięta w rodzinie nikt. Najstarszy rodowód psa z
tym przydomkiem, jaki się zachował, pochodzi jednak z roku 1959.
Wiadomo również, że w latach 60-tych dziadek był częstym bywalcem
wystaw psów rasowych. Należał bowiem do tych kynologów, którzy
wystawy kochali i chętnie prezentowali na nich swoje psy.
Choć w hodowli dziadka psów było wiele, kilka z nich miało swój mały wkład w polską kynologię. I tak na przykład, suka rasy Sznaucer Średni, o nazwie ISMENA Margo, była jedną z tych, które dały początek odmianie średniej w Polsce. Dowiedziałam się o tym kilka lat temu, z artykułu opublikowanego na łamach Dwumiesięcznika „PIES”. Ponadto ISMENA była prawdziwą dumą dziadka. Zdobyła wiele zwycięstw, w tym CACIB’a na Międzynarodowej Wystawie w Budapeszcie w 1967 roku.
Kolejnym psem, który stworzył historię, był sprowadzony w latach 70-tych, Rottweiler o imieniu
BARRY v. Oderstrand. Barry sprowadzony został z Niemiec i był najprawdopodobniej pierwszym samcem tej rasy zarejestrowanym w Polsce.